Czas pracy – czy liczą się do niego szkolenia?

Pracodawcy często zastanawiają się jak rozliczyć szkolenia pracowników – czy liczą się one jako zwykły czas pracy, a może powinno się rozliczać je w inny sposób?

Szkolenia w czasie pracy to obszar, który nadal nie został uregulowany w przepisach prawa, przez co pozostawać może źródłem wątpliwości. Zgodnie z kodeksem pracy wiemy jedynie, że w czas pracy wliczają się szkolenia BHP.

Co jednak z innymi szkoleniami rozwojowymi czy dobrowolnymi, które coraz częściej wzbudzają zainteresowanie naszych podopiecznych?

Rozumienie „czasu pracy”

Przepisy prawa polskiego podają, że czas pracy to czas, w którym pracownik oznacza się dyspozycyjnością dla pracodawcy – niezależnie czy przebywa w biurze, czy w innym miejscu, które przeznaczy do wykonywania pracy.

Czy podczas szkolenia pracownika uznać możemy za dyspozycyjnego?

Rodzaje szkoleń i ich kwalifikacja

Szkolenia w trakcie pracy, które zostały zorganizowane przez pracodawcę lub udział w nich został zainicjowany przez pracodawcę, stanowią czas pracy – rozliczane być więc powinny jako czas, w którym pracownik oznaczał się dyspozycyjnością, został jednak delegowany do wzięcia udziału w szkoleniu lub pracodawca dał mu możliwość szkolenia w trakcie pracy.

Szkolenia „po godzinach” jak sama nazwa wskazuje odbywają się poza godzinami pracy, a co za tym idzie, pracodawca nie jest zobowiązany do udzielania za nie dodatkowego wynagrodzenia lub odbioru w postaci wolnych godzin. Szkolenia takie podlegają indywidualnemu ustaleniu warunków między pracownikiem a pracodawcą.

Obowiązkowe szkolenia pozostają kwestią sporną, zgodnie z prawem pracownik powinien wykonywać służbowe polecenia i swoją pracę – czyli szkolenie, które zostało podyktowane jako obowiązkowe stanowi element pracy. Jeżeli szkolenie odbywa się jednak „po godzinach” lub w weekendy, brak uczestnictwa w nim nie powinien być powodem np. do zwolnienia pracownika.

Może to zostać jednak potraktowane jako świadoma niechęć do rozwoju lub zdobycia wymaganych kwalifikacji, przez co pracownik zostanie oceniony jako niezaangażowany, a to prowadzić może do pogorszenia warunków współpracy.

Szkolenia, w których pracownik decyduje się wziąć udział dobrowolnie, nie muszą być liczone do czasu pracy i podlegać wynagrodzeniu ze strony pracodawcy. W taki sposób traktowane są wszystkie szkolenia, z których inicjatywą wyjdzie pracodawca lub pracownik, nawet jeśli przyczynić się mogą do rozwoju kwalifikacji i/lub umiejętności pracownika. Finansowanie szkolenia zaproponowanego przez pracownika jest dobrą wolą pracodawcy, który nie jest do tego zobligowany przepisami prawa.

 

Autor: Dorota Dyś

Turkusowa organizacja – czyli nowoczesne zarządzanie firmą

Koncepcja turkusowej organizacji to nowe podejście do zarządzania przedsiębiorstwem, które przeciwstawia się klasycznym teoriom zarządzania. Dlaczego? Głównym założeniem turkusowej organizacji jest odejście od sztywnego systemu hierarchii zawodowej, ale też od podstawowego planu motywacyjnego, polegającego głównie na motywowaniu płacą.  

Chociaż jeszcze nie tak dawno koncepcja turkusowej organizacji na polskim rynku mogła wydawać się zjawiskiem utopijnym, w tym momencie coraz częściej możemy spotkać się z tym nowoczesnym podejściem do zarządzania organizacją.  

Na czym polega idea turkusowej organizacji?  

Zgodnie z podstawowymi założeniami koncepcji, organizacja taka miałaby polegać na samozarządzaniu pozbawionym sztywnej hierarchii. Pracownik staje się nie środkiem do uzyskania celu biznesowego, ale członkiem organizacji, a jego praca przybiera charakter projektowo-funkcyjny. Każdy projekt będzie stanowił dla pracownika obszar działań, nad którymi sprawuje kontrolę jako właściciel projektu. Efektem pracy będzie realizacja postawionych celów projektowych, na tej podstawie odbywać się będzie również ocena pracy.  

Motywacja pracownika w turkusowej organizacji 

Wizja planu motywacyjnego również różni się od klasycznych założeń zarządzania. Odchodzić będziemy od podstawowego motywatora – pieniędzy, na rzecz samorealizacji i wzrostu poczucia niezależności, a co za tym idzie odpowiedzialności organizacyjnej.  

Pracownik z każdym podejmowanym projektem będzie czuł się aktywem, mającym wpływ na wygląd i rozwój całości organizacji. Wiedząc, że prawidłowe działanie danego obszaru zależy od niego, motywacja przenosić się będzie na realizację postawionych celów, a co za tym idzie – właściwe pokierowanie projektem. 

Sukces turkusowej organizacji zależeć będzie od pracowników 

W całej  koncepcji pojawia się jeden kluczowy problem – żeby organizacja działała i przynosiła korzyści biznesowe, niezbędnym będzie dobrze dobrany zespół. Pracownicy powinni wykazywać się dużą samodzielnością, odpowiedzialnością, ale przede wszystkim autodeterminacją i samokontrolą. Założyć więc możemy, że koncepcja turkusowej organizacji niejako zakłada organizację polegającą na zespole liderów, skierowanych na sukces podejmowanych przez siebie przedsięwzięć.  

 

Autor: Dorota Dyś 

Więcej o turkusowej organizacji przeczytasz:  

https://hrpolska.pl/szkolenia/czytelnia/samozarzadzanie-kluczem-do-osiagania-celow-biznesowych.html 

Dla ciekawych: https://turkus.info/